Polacy w życiu artystycznym Lipawy. Część III

_cover

Część III: okres 1918 – 1944

 

Wybuch I wojny światowej stanowił ważną cezurę w historii Lipawy. W ciągu kilku miesięcy miasto straciło ponad połowę swoich mieszkańców, którzy ewakuowali się przed zbliżającym się frontem i wojskami niemieckimi. Tuż przed wybuchem wojny Lipawa liczyła ok. 90 tys. mieszkańców.[1]

W październiku 1915 r. liczba ta skurczyła się do niespełna 44 tys. (43 620 osób), wśród których było 4275 Polaków.[2] Zatem stanowili Polacy ciągle jeszcze ok. 10 % ogółu mieszkańców Lipawy.[3] Koniec wojny oznaczał dla Lipawy początek nowej historii: jako trzeciego co do wielkości miasta nowego państwa – Republiki Łotewskiej. To także ważna cezura w historii kolonii polskiej Lipawy. Wielu Polaków opuściło to miasto, przenosząc się do Polski, która po 123 latach odzyskała niepodległość. W 1920 r. Lipawę zamieszkiwało już tylko 2904 Polaków (5,6 % z ogólnej liczby 51 583 mieszkańców). Wielu z nich w późniejszych latach zdecydowało się opuścić Lipawę i osiedlić w Polsce. Ci, którzy zdecydowali się pozostać, przyjmowali obywatelstwo łotewskie, stanowiąc czwartą pod względem liczebności mniejszość narodową Lipawy (grupę etniczną Lipawy).

Liepaja_13

Lipawa | Źródło: Portal internetowy irLiepaja

Polska i Łotwa, po ustabilizowaniu swoich granic, nawiązały stosunki dyplomatyczne, stając się bliskimi sojusznikami i sąsiadami. W Lipawie utworzono nawet polski konsulat, mimo to jednak miasto to nie było już tym samym atrakcyjnym celem dla polskich artystów, jak przed I wojną światową.

Józef Śliwiński

Józef Śliwiński

Józef Śliwiński | Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wierny Lipawie i Łotwie pozostał pianista Józef Śliwiński, który koncertował w Lipawie na przestrzeni ponad 30 lat (1891-1922). Ostatni raz na Łotwie Śliwiński wystąpił w lutym 1930 r. w Rydze, kilka tygodni przed swoją śmiercią. Los tak chciał, że z Lipawą związał się uczeń Józefa Śliwińskiego – Władysław Burkath. W październiku 1920 r. miał miejsce pierwszy występ Burkatha przed lipawską publicznością. Artysta,  profesor b. Cesarskiej Szkoły Muzycznej w Kijowie, wykonał Preludium As-dur op. 28 Chopina, Fantazję h-moll op. 28 Skriabina oraz kompozycje własne. Koncertowi towarzyszyło jednak słabe zainteresowanie publiczności.[4]

Władysław Burkath

Burkath_Wladyslaw

Władysław Burkath | Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Los sprawił, że Władysław Burkath poprzez osobę swojej pochodzącej z Lipawy żony z czasem na stałe zwiąże się z tym miastem. W jego osobie kontynuowane będą w Lipawie tradycje Śliwińskiego i Surzyńskiego – W. Burkath był ich obu uczniem. Najintensywniejszy okres w działalności koncertowej Burkatha w Lipawie przypadł na lata 1929-1931. Z bardzo przychylną recenzją w prasie spotkał się jego występ w dniu 12 marca 1929 r. w hotelu „Petersburg”.[5] W programie znalazły się: Pieśń wędrowna Paderewskiego, Etiuda es-moll op. 4 Szymanowskiego, Ave Maria z cyklu Italia op. 50 Różyckiego, Nokturn op. 14 Burkatha, Ballada As-dur op. 47 oraz Polonez cis-moll op. 26 Chopina, Preludium Rogowskiego. Marcowy występ w Lipawie był etapem bałtyckiego tournée artysty, które obejmowało koncerty w Rydze, Rewalu, Helsingforsie, Dorpacie i Lipawie. Lato tego samego roku Burkath spędził w Lipawie, dając w tym czasie kilka koncertów. Szerokim echem odbił się koncert symfoniczny w dniu 17 lipca 1929 r., podczas którego Burkath z towarzyszeniem orkiestry wykonał Koncert fortepianowy c-moll op. 37 Beethovena. Było to wg „Libausche Zeitung” pierwsze wykonanie w lipawskiej filharmonii dużego utworu fortepianowego z towarzyszeniem orkiestry. Krytycy z uznaniem wyrażali się o interpretacji dzieła Beethovena w wykonaniu Burkatha.[6] Dwa dni wcześniej, 15 lipca miał miejsce koncert Burkatha na scenie w ogrodzie Kurhauzu, przyjęty owacyjnie przez publiczność i krytyków. Pianista wykonał m.in. Poloneza cis-moll op. 26  i Balladę As-dur op. 47 Chopina. Recenzent „Libausche Zeitung” nazwał Burkatha mianem jednego z najwybitniejszych współczesnych polskich pianistów, zauważając przy tym, że gra on w tradycji Śliwińskiego, tj. emocjonalnie i z fantazją.[7]

Burkath_2

Anons koncertu Władysława Burkatha | Źródło: Libausche Zeitung, nr 157, 1929 r.

Ciekawym wydarzeniem był koncert Burkatha w kościele św. Anny w dniu 18 sierpnia 1929 r., podczas którego publiczność miała okazję poznać artystę jako znakomitego organistę. Zapowiadając koncert prasa informowała, że pianista przez kilka lat studiował także organistykę u słynnego polskiego organisty prof. Surzyńskiego.[8] Burkath wykonał kompozycję własną Fantazję op. 21, a ponadto własną organową interpretację utworu Śmierć Azy z suity Peer Gynt Griega oraz – z towarzyszeniem L. Blumenthal (sopran) i K. Bachblum (cello) – cykl 8 pieśni op. 43 M. Regera, udowadniając, że jest nie tylko wybitnym pianistą i organistą, ale także zdolnym kompozytorem. Ponownie przed lipawską publicznością Burkath wystąpił 3 stycznia 1930 r. w hotelu „Petersburg”, wykonując Sonatę fortepianową nr 14 cis-moll op. 27 (znaną jako Sonata Księżycowa) Beethovena, Fantazję c-moll Mozarta, nokturny, preludia i etiudy Chopina, a także jeden z utworów łotewskiego kompozytora J. Vitolsa.[9]

Wzorem lat ubiegłych, letnie tygodnie roku 1931 Burkath spędził w Lipawie, od czasu do czasu występując publicznie. Filharmonia lipawska, korzystając z obecności artysty, zorganizowała w dniu 19 sierpnia w ogrodzie Kurhauzu koncert poświęcony twórczości Chopina z okazji 120 rocznicy urodzin.[12] Z tej okazji Burkath wykonał Fantazję op. 49, dwa nokturny, Poloneza c-moll op. 40, preludia, etiudy i mazurki (m.in. odnaleziony w 1930 r. Mazurek As-dur), Balladę As-dur op. 47.

Liepaja_21

Teatr Miejski w Lipawie | Źródło: Portal internetowy irLiepaja

Władysław Burkath popularyzował na Łotwie twórczość polskich kompozytorów nie tylko jako wykonawca ich dzieł, ale także jako autor artykułów prasowych, poświęconych muzyce polskiej i jej twórcom.[13] Z jego inicjatywy jeden z numerów ilustrowanego czasopisma „Rodzina Polska” poświęcony został Łotwie.[14] W uznaniu zasług prof. Burkatha na rzecz rozwoju polsko-łotewskich relacji kulturalnych został on w listopadzie 1933 r. wyróżniony najwyższym łotewskim odznaczeniem – Orderem Trzech Gwiazd.[15]

Lato 1939 r., jak wiele poprzednich, Burkath spędza u rodziny żony w Lipawie.[16] Tu zastaje go wybuch wojny. Artysta zdecydował się pozostać na Łotwie. W okresie niemieckiej okupacji Łotwy pracuje w rozgłośni radiowej, okazjonalnie także występując publicznie.[17] Jeden z takich koncertów odbył się 20 lutego 1940 r. z okazji 130 rocznicy urodzin Fryderyka Chopina. W teatrze miejskim w Lipawie Burkath wykonał Fantazję f-moll op. 49, Balladę As-dur op. 47, Poloneza A-dur op. 40, jedną z etiud, preludia oraz 4 mazurki. Z tym samym programem Burkath wystąpił 5 dni wcześniej w ryskim Konserwatorium. Od jesieni 1941 r. do lutego 1944 r. rozgłośnia radiowa w Rydze oraz jej lokalne oddziały w Rewlu i Kownie regularnie transmitują półgodzinne koncerty prof. Burkatha.[18]

Po wojnie prof. Burkath pozostał już na stałe w Lipawie, gdzie cieszył się szacunkiem jako wybitny muzyk oraz znakomity pedagog. Zmarł w Lipawie w 1967 r.

 Bronisław Szulc

Bronislaw_Szulc_2

Bronisław Szulc | Z rodzinnego albumu p. Brygidy Bečale

Pod koniec lat 20-tych XX w. częstym gościem w Lipawie był dyrygent, dyrektor orkiestry filharmonii warszawskiej i łódzkiej Bronisław Szulc. W pierwszej dekadzie sierpnia 1927 r. poprowadził on w sumie 6 koncertów filharmonii lipawskiej, zyskując ogromny szacunek i uznanie. W dniu 3 sierpnia orkiestra pod batutą Szulca wykonała m.in. uwerturę do Halki Moniuszki oraz poemat symfoniczny Step op. 66 Zygmunta Noskowskiego. Kolejne koncerty miały miejsce 4 oraz 5 sierpnia. Podczas tego ostatniego wykonano uwerturę Bajka Moniuszki, jeden z walców i jedno z preludiów Chopina oraz Rapsodię Węgierską nr 2 Liszta, której wykonanie wywołało aplauz publiczności. Na życzenie publiczności zarząd filharmonii zatrudnił Szulca jeszcze na 3 dodatkowe koncerty: 7, 8 oraz 9 sierpnia 1927 r.

Szulc_Bronislaw

Anons benefisu Bronisława Szulca | Libausche Zeitung, nr 162, 1931 r.

O znakomitym przyjęciu Szulca w Lipawie najlepiej świadczy fakt, że wkrótce powierzono mu prowadzenie koncertów symfonicznych miejscowej filharmonii w dwóch sezonach z rzędu: w latach 1930-1931. W ramach pierwszego benefisu swojego dyrygenta orkiestra pod batutą Szulca wykonała w dniu 26 lipca 1930 r. Bajkę Moniuszki, następnie utwory Stojowskiego i Noskowskiego. Na zakończenie pierwszego sezonu w programie koncertu w dniu 20 sierpnia znalazła się kompozycja Szulca – fantazja Dybuk. Miejscowa prasa określała Szulca „estetą, który z energicznie i z werwą prowadzi orkiestrę”.[19] W krótkim czasie Bronisław Szulc stał się w Lipawie bardzo popularny, ceniono jego energię, doświadczenie i wysmakowane wizje artystyczne.[20]

W swoim drugim sezonie w Lipawie Szulc popularyzował m.in. poemat symfoniczny Zygmunt August i Barbara Henryka Opieńskiego. Wydarzeniem natomiast był niewątpliwie drugi benefis Szulca w dniu 25 lipca 1931 r. W programie znalazł się m.in. Polonez A-dur op. 40 Chopina w opracowaniu na chór i orkiestrę Adama Minchejmera. Chór kościelny pod kierownictwem Władysława Nakasa specjalnie na tą okazję przygotował dzieło w j. polskim. Był to zarazem pierwszy publiczny występ chóru, założonego przez W. Nakasa.

Irena Dubiska

Irena_Dubiska_3

Irena Dubiska | Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Z początku lat 30-tych warto wymienić jeszcze dwa wydarzenia. 25 września 1930 r. w operze w Lipawie wystąpiła skrzypaczka Irena Dubiska[21], wykonując dzieła Karłowicza, miniatury skrzypcowe Trzy tańce (Mazurek op. 8 nr 3, Krakowiak op. 7, Oberek op. 34 nr 2) Statkowskiego, Pieśń Roksany z opery Król Roger Szymanowskiego (w aranżacji na skrzypce Pawła Kochańskiego), a na zakończenie Souvenir de Moscou op. 6 Wieniawskiego.

Z kolei w dniu 18 listopada 1930 r. z okazji Łotewskiego Święta Narodowego w studio Polskiego Radia w Warszawie odbył się koncert poświęcony łotewskim kompozytorom. Wśród wykonawców znaleźli się artyści dobrze znani w Lipawie: E. Burkiewicz-Arrau (sopran), prof. W. Burkath (piano) oraz Bronisław Szulc, który poprowadził Orkiestrę Filharmonii Warszawskiej.[22]

Z drugiej połowy lat 30-tych warto odnotować jedyny występ w Lipawie znanej polskiej śpiewaczki Ewy Bandrowskiej-Turskiej[23] oraz koncert kwartetu Władysława Daniłowskiego – „Chór Dana” w lutym 1937 r. Prasa informowała, że słynni rewelersi z Warszawy przybywają do Lipawy prosto po zakończonym wielkim sukcesem tournée amerykańskim. Salę Towarzystwa Łotewskiego w 2/3 wypełnili mieszkający w Lipawie Polacy, a kwartet w polskich strojach narodowych wykonał m.in. kilka polskich pieśni ludowych oraz w języku łotewskim piosenkę ludową „Kur tu teci, gailīti mans ?”. Na zakończenie artyści wykonali tango Aleksandra Około-Kułaka „Smutno” w łotewskiej wersji.[24]

Pod koniec lat 30-tych dużą popularnością w Lipawie cieszyły się polskie produkcje filmowe. W grudniu 1938 w kinie „Palace” wyświetlany był „Znachor” z Kazimierzem Junoszą-Stępowskim w roli głównej, a w maju 1939 r. w kinie „Royal” triumfy święcił film w reż. M. Krawicza „Moi rodzice rozwodzą się” wg scenariusza Kamila Nordena [pseud. Jadwigi Migowej]. Wg zapowiedzi prasowej miał to być „bez wątpienia najzabawniejszy film tego sezonu”.[25] Warto jeszcze wspomnieć, że w Lipawie urodził się w 1907 r. Stanisław Jaśkiewicz, aktor i reżyser teatralny. Występował na scenach teatrów w Wilnie, Warszawie, Lwowie i Łodzi. Jego filmowym debiutem była rola Wojtka w filmie „Płomienne serca” z 1937 r.

Teatr_kukielkowy

Teatr kukielkowy | Z rodzinnego albumu p. Brygidy Bečale

Nie tylko artyści przyjeżdżający z Polski, lecz także Polacy mieszkający w Lipawie brali czynny udział w życiu artystycznym miasta, przyczyniając się tym samym do utrwalenia renomy Lipawy jako szczególnie twórczego/kreatywnego ośrodka na kulturalnej mapie Łotwy. Tradycje polskich amatorskich przedstawień teatralnych lat 80-tych i 90-tych XIX wieku kontynuował na początku XX wieku Zespół Miłośników Sceny Polskiej przy Klubie Polskim „Ognisko”. Po 1918 r. klub „Ognisko” kontynuował swoją działalność, przygotowując zwykle jedną inscenizację-premierę rocznie. Nie udało się jednak stworzyć stałego zespołu teatralnego, jak to miało miejsce w Rydze, gdzie od 1925 r. do wybuchu wojny z sukcesami działał Teatr Polski.[26] Pod koniec 1936 r. przy Związku Młodzieży Polskiej w Lipawie założono za to Teatr Kukiełkowy, którego premierowy spektakl miał miejsce 1 listopada 1936 r. W debiutanckim roku teatr ten dał trzy, a w kolejnym 1937 r. pięć przedstawień. Jesienią 1939 r. wobec rozwoju wypadków w Polsce zespół Teatru Kukiełkowego zdecydował o zaprzestaniu działalności.

 

Aleksander Około-Kułak

Aleksander_Około_Kułak

Aleksander Około-Kułak | Z rodzinnego albumu p. Brygidy Bečale

Jednym z najciekawszych artystów polskiego pochodzenia w międzywojennej Lipawie był Aleksander Około-Kułak. To postać nietuzinkowa, której warto poświęcić nieco więcej miejsca, tym bardziej, że jest on prawie nieznany w Polsce. To pewien paradoks, gdyż utwory Około-Kułaka wydawane były w latach 30-tych także w Polsce, jego tango pt. „Smutno” stało się nawet popularnym szlagierem, wykonywanym m.in. przez Mieczysława Fogga oraz „Chór Dana”, natomiast sam kompozytor doczekał się jedynie krótkich wzmianek w polskiej literaturze muzykologicznej.[27]

Aleksander Około-Kułak urodził się w Lipawie w 1906 r. w rodzinie Antoniego i Aleksandry z Bielikiewiczów. Rodzinne strony rodu Około-Kułaków to od XVII wieku ziemia mohylewska na dzisiejszej Białorusi. Ojciec Aleksandra przybył do Lipawy w 1901 r. Był inżynierem, przedsiębiorcą budowlanym, matka zajmowała się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci.[28] Około-Kułakom powodziło się dobrze, mogli pozwolić sobie na prywatne lekcje gry na fortepianie dla 12-letniego Aleksandra, a następnie na wysłanie go na zagraniczne studia. Aleksander studiował w Paryżu, Kopenhadze oraz Liege, gdzie w 1933 r. uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych. Równolegle kontynuował swoje zainteresowania muzyczne, pisząc teksty i komponując pod pseudonimem „Sascha Vlady”.

W 1932 r. wydane zostało w warszawskim wydawnictwie „Bemol” tango na głos i fortepian „Smutno” (Smutne jest życie me) ze słowami i muzyką autorstwa Około-Kułaka. Był to debiut i od razu wielki sukces młodego kompozytora. W następnym roku piosenka wydana została na Łotwie (pod tytułem „Skumjas”), a do końca lat 30-tych ukazały się wydania w łącznie 12 językach, przynosząc uznanie młodemu artyście z Lipawy w całej Europie. W Polsce utwór trafił do repertuaru słynnego męskiego zespołu wokalnego „Chór Dana”, był też wykonywany solo przez Mieczysława Fogga. Piosenka napisana została pod wpływem osobistych przeżyć autora, przytłoczonego ciężką chorobą (wydawało się wtedy, że nieuleczalną) swojej ukochanej.

W owym czasie pasje muzyczne łączył Aleksander z pracą urzędnika w Okręgowej Kasie Chorych. Rozwija swój warsztat muzyczny, m.in. pod okiem często goszczącego w Lipawie w latach 30-tych prof. Burkatha. W 1936 r. w wydawnictwie „Bemol” w Warszawie ukazuje się romantyczna operetka pt. „SOS” autorstwa małżeństwa Około-Kułaków: Matylda Anna napisała libretto oraz teksty 17 piosenek, natomiast Aleksander skomponował muzykę. Operetka wydana została równolegle w trzech wersjach językowych: niemieckiej, łotewskiej i polskiej. Autorzy oraz samo wydawnictwo liczyli, że utworem zainteresuje się któryś z teatrów w Polsce lub Niemczech.

W tym samym roku „Bemol” wydaje jeszcze tango „Tęsknota za Sewillą” oraz jesienne tango „Mój mały przyjaciel” z tekstami i muzyką Aleksandra Około-Kułaka. Oba utwory w jęz. niemieckim i łotewskim. Ten okres w twórczości Około-Kułaka uzupełnia jeszcze walc angielski na 9 głosów i fortepian pt. „Smutny dzień” z tekstem w j. polskim.

W 1940 r., w wieku 34 lat, Aleksander rezygnuje z pracy urzędnika, decydując się poświęcić wyłącznie pracy artystycznej. Przyjmuje posadę dyrygenta Opery i Teatru w Lipawie. Pod kierownictwem muzycznym Aleksandra wystawiona została m.in. operetka „Niebieska maska” Freda Raymonda czy premiera baletu „Korsarz” Adolpha Adama.

Krótko przed zajęciem Łotwy przez Armię Czerwoną w lecie 1944 r. Aleksander z żoną i córką opuszcza Lipawę, wyjeżdżając na kursy dyrygenckie u prof. Clemensa Kraussa w słynnym „Mozarteum” w Salzburgu. Jak się miało okazać – nigdy już nie zobaczy swej rodzinnej Lipawy. Po wojnie Około-Kułakowie na kilka lat zatrzymali się w Paryżu, by w 1952 r. wyemigrować do Stanów Zjednoczonych.

Okres twórczości artystycznej Aleksandra Około-Kułaka po 1945 r. wykracza poza ramy niniejszej pracy. Z jego bogatego dorobku w tym okresie warto jednak wspomnieć, że był on m.in. autorem muzyki do operetki „Sowiecki milioner” Jindřicha Felda dla jednego z teatrów na Broadwayu oraz autorem poematu symfonicznego „Wiosna”. Jego kwartety smyczkowe (nr 1 oraz nr 2) miał w swoim repertuarze znany  „The Hofstra Quartet”, a w słynnej Carnegie Hall dwukrotnie odbyły się koncerty poświęcone twórczości Około-Kułaka, z kompozytorem jako pianistą w roli głównej. Aleksander Około-Kułak cieszył się dużym szacunkiem i uznaniem w środowisku łotewskiej emigracji. Zmarł w Nowym Jorku w marcu 1989 r., nie doczekawszy łotewskiej niepodległości.

Jadwiga Żylwińska

Spośród innych artystów Lipawy z polskim rodowodem warto wymienić malarkę Jadwigę Żylwińską, której twórczość przypada jednak już na okres powojenny. Żylwińska urodziła się w Lipawie w 1918 r. Po ukończeniu polskiej szkoły podstawowej rozpoczęła naukę w lipawskiej Szkole Sztuki Stosowanej, należała także do polskiej żeńskiej drużyny harcerskiej w rodzinnym mieście. W 1938 r. wstąpiła do Łotewskiej Akademii Sztuki na wydział sztuki figuralnej u prof. Liberta, gdzie uzyskała dyplom artysty-malarza. Po studiach pracowała jako wykładowca rysunku i malarstwa w rodzinnej Szkole Sztuki Stosowanej oraz jako portrecista w Ośrodku Sztuki „Māksla” w Rydze. W wystawach brała udział od 1948 r. Jej prace eksponowano na wystawach sztuki w ZSRR, Polsce, Szwajcarii, we Włoszech, Japonii, Finlandii, Wenezueli, Niemczech i na Węgrzech. Najchętniej malowała obrazy na tematy religijne, ponadto portrety, widoki miast, łotewskie pejzaże, kwiaty. Wiele z najlepszych prac artystki trafiło do Japonii, zakupionych przez tamtejszych kolekcjonerów sztuki.[29]

Jadwiga Żylwińska zmarła w Rydze w 2010 r. Jej obrazy znajdują się m.in. w Muzeum Watykańskim („Portret kardynała Juliana Vaivodsa”) oraz w kościołach na Łotwie: w Rydze (4 obrazy w kościele pw. Marii Magdaleny), Waraklanach, Iłłukszcie, Brunawie, Spruktach, Wanagach, Sloce. W latach 70-tych XX wieku artystka brała udział w pracach konserwatorskich przy odnowieniu fresków w katedrze św. Józefa w Lipawie.

 

Władysław Nakas

Wladyslaw_Nakas

Władysław Nakas | Z albumu rodziny Nakas

_Scan10011

Chór kościelny (w środku dyrygent W. Nakas, w środkowym rzędzie drugi z prawej: Aleksander Około-Kułak) | Z albumu rodziny Nakas

Animatorem życia kulturalnego wśród mieszkających w Lipawie Polaków i Litwinów był wspomniany wcześniej Władysław Nakas. W kwietniu 1939 r. obchodził on jubileusz 35 lat pracy, z tego 20 lat w Lipawie jako organista, kierownik chóru i nauczyciel śpiewu w kilku szkołach podstawowych.[30] Urodził się w 1888 r. we wsi pod Rakiszkami, ukończył gimnazjum w Kownie, natomiast wykształcenie muzyczne pobierał m.in. w szkole muzycznej hr. Przeździeckiego.[31] Naukę gry na organach pobierał m.in. w Konserwatorium w Warszawie u prof. Makowskiego. Trudne warunki materialne nie pozwoliły mu dokończyć edukacji w Konserwatorium, zmuszony był przyjąć posadę organisty w Zabiszkach na Litwie. Po I wojnie trafił do Lipawy, z którą związał się na prawie 30 lat.  Zmarł nagle w 1948 r.[32] Jego żona – Stanisława z Mierzwińskich była nauczycielką w polskiej szkole podstawowej.

 

 


 

[1] Wg danych z 1911 r. mieszkało w Lipawie 88 500 osób

[2]Libausche Zeitung, nr 39 (21.10.1915 r.) Ponadto 14 126 Niemców, 20 869 Łotyszy, 3003 Litwinów oraz 2347 Rosjan. Statystykę opracowano w oparciu o kryterium języka ojczystego.

[3] Dla porównania: wg spisu z 1897 r. w Lipawie mieszkało 6007 Polaków, stanowiąc 9,3 % ogółu mieszkańców, natomiast w statystyce z roku 1911 ujęto łącznie Polaków i Litwinów, którzy w liczbie 17 687 osób stanowili razem ok. 20 % społeczeństwa Lipawy.

[4]„Libausche Zeitung“, nr 226 (4.10.1920)

[5]„Libausche Zeitung“, nr 60 (14.3.1929 r.)

[6]M.in. recenzja Getrud Kanus w: „Libausche Zeitung“, nr 159 (19.7.1929 r.). G. Kanus, pedagog (dyplom metodyka nauczania gry na fortepianie Konserwatorium w Berlinie), w latach 1910-1940 prowadziła w Lipawie Szkołę Muzyczną, specjalizującą się w nauczaniu gry na fortepianie.

[7]„Libausche Zeitung“, nr 157 (17.7.1929 r.)

[8]„Libausche Zeitung“, nr 183 (10.8.1929 r.)

[9]„Libausche Zeitung“, nr 1 (2.1.1930 r.)

[10]„Libausche Zeitung“, nr 177 (9.8.1930 r.)

[11] „Libausche Zeitung”, nr 282 (12.12.1930 r.). Koncert odbył się w dniu 10 grudnia.

[12]„Libausche Zeitung”, nr 181 (17.8.1931 r.)

[13]„Daugava”, nr 8 (1.8.1931 r.). Artykuł pióra prof. Burkatha poświęcony twórczości K. Szymanowskiego.

[14] 14 artykułów o gospodarce, kulturze, sztuce Łotwy, ok. 100 fotografii. Informacja za: „Kurzemes Vārds”, nr 256 (10.11.1938 r.)

[15] „Valdības Vēstnesis”, nr 260 (17.11.1933 r.). Wśród odznaczonych w 1933 r. widnieją także nazwiska Bronisława Szulca, dyrygenta Warszawskiej Orkiestry Symfonicznej oraz Leona Surzyńskiego, kierownika Towarzystwa Śpiewaczego w Poznaniu (krewny Mieczysława Surzyńskiego).

[16] Tradycyjnie też artysta łączy letni wypoczynek z okazjonalnymi występami, np. w dniu 16.8.1939 r. odbył się koncert solowy Burkatha w lipawskiej Filharmonii.

[17] Np. koncert w Gimnazjum Państwowym w listopadzie 1943 r. Zob. „Deutsche Zeitung im Ostland”, nr 317 (18.11.1943 r.). Prof. Burkath znalazł się także wśród wykonawców koncertu w dniu 20.04. 1942 r. z okazji urodzin Hitlera. Koncert miał miejsce w lipawskim teatrze i był przeznaczony tylko dla Niemców i żołnierzy Wehrmachtu – „Kurzemes Vārds”, nr 89 (18.4.1942 r.)

[18] Audycje nadawane były w poniedziałki, po godz. 22.

[19]„Libausche Zeitung”, nr 187 (21.8.1930 r.)

[20]„Libausche Zeitung”, nr 164 (25.7.1930 r.) – „Br. Schulz ist in kürzester Zeit bei uns beliebt und populär geworden. Seine geschmackvolle musikalische Auffassung, seine Energie und die reiche Erfahrung, hat stets das Publikum begeistert. Herr Schulz hat uns zum großen Teil mit moderner hier noch nie gehörter Musik bekannt gemacht“.

[21] Irena Dubiska (1899-1989), polska skrzypaczka, pedagog. Była pierwszą wykonawczynią utworów skrzypcowych K. Szymanowskiego. Dla uczczenia pamięci prof. Dubiskiej od 2003 r. organizowany jest w Łodzi Ogólnopolski Konkurs Skrzypcowy im. Ireny Dubiskiej

[22] Koncert w studio Polskiego Radia, poświęcony łotewskim kompozytorom miał miejsce także w listopadzie 1928 r. (29.11.1928 r.), z okazji 10 rocznicy utworzenia Republiki Łotewskiej. Orkiestrę Polskiego Radia poprowadził Bronisław Szulc, a jako solistka wystąpiła pochodząca z Lipawy E. Burkiewicz-Arrau, wówczas śpiewaczka Łotewskiej Opery Narodowej. Zob. „Libausche Zeitung”, nr 273 (30.11.1928 r.).

[23] W dniu 14 grudnia 1936 r. w Teatrze Miejskim. Zob. „Kurzemes Vārds”, nr 283 (12.12.1936 r.)

[24] „Kurzemes Vārds”, nr 37 (14.2.1937 r.)

[25] „Kurzemes Vārds”, nr 109 (14.5.1939 r.) – „Neapšaubami jautrākā filma šinī sezonā”

[26] Teatr Polski z Rygi występował gościnnie także w Lipawie, np. 12 grudnia 1927 r. wystawił sztukę wg Kraszewskiego „Miód kasztelański” (zob. „Libausche Zeitung”, nr 279, 10.12.1927), a w dniu 22 maja 1938 r. sztukę „Most” wg Szaniawskiego (zob. „Libausche Zeitung”, nr 117, 25.5.1938)

[27] Jako Władysław Około-Kułak. Zob. Lerski, T. Około-Kułak, Władysław w: www.bibliotekapiosenki.pl/Okolo-Kulak_Wladyslaw [dostęp: 19.03.2015 r.]

[28] Aleksander miał jeszcze starszą o 3 lata siostrę Jadwigę, która w latach 30-tych osiedliła się w Polsce. Jej mężem był prof. Zdzisław Wilusz.

[29] Informacje biograficzne na podstawie rozmowy z artystką, przeprowadzonej przez Janinę Głowecką w 1996 r. Zob. Głowecka J., Jadwiga Żylwińska w: „Polak na Łotwie”, 1996

[30] „Kurzemes Vārds”, nr 79 (5.4.1939 r.)

[31] Szkołę w swoim pałacu w Rakiszkach założył w drugiej połowie XIX w. Rajnold Tyzenhauz, pałac od 1881 r. należał do Przeździeckich. Szkoła muzyczna w Rakiszkach odegrała ważną rolę w rozwoju litewskiej kultury muzycznej.

[32] Został znaleziony martwy na terenie lipawskiego portu. Okoliczności śmierci nigdy nie zostały wyjaśnione.

Pozostaw komentarz

...